Nastolatek z cukrzycą na feriach zimowych

Nadeszła zima, a wraz z nią długo wyczekiwane ferie. Dzieci chcą wykorzystać ten czas jak najlepiej. Taką możliwość dają obozy zimowe. Jako rodzic nastoletniego diabetyka chcesz mieć pewność, że twoje dziecko jest pod dobrą opieką. Na co zwrócić uwagę wysyłając „cukiereczka” na samodzielny wyjazd?

Przeszkolenie opiekunów vs. obozy dla dzieci z cukrzycą

Twój nastolatek ma do wyboru obóz, na który pojedzie z rówieśnikami ze szkoły lub wyjazd organizowany z myślą o dzieciach z cukrzycą. Ten pierwszy daje mu możliwość spędzenia czasu wśród znajomych twarzy, integracji z kolegami i opieki znanych mu nauczycieli. Dla dorastającego dziecka to ważny argument. Dlatego, jeśli jest wystarczająco samodzielny i nie chce słyszeć o obozach dla diabetyków, porozmawiaj z organizatorami. Przekaż im, najlepiej także w formie pisemnej, najważniejsze informacje na temat „obsługi nastoletniego diabetyka”.

– Zanim zapiszemy dziecko na klasyczny obóz zimowy, trzeba udać się do organizatora i poruszyć temat opieki nad diabetykiem. Jeśli organizator wyrazi chęć, można umówić spotkanie przygotowujące kadrę pod kątem postępowania z diabetykiem w określonych sytuacjach i omówić kwestię nocnego mierzenia cukru. Przydatne okazuje się stworzenie instrukcji postępowania w przypadku hipoglikemii, hiperglikemii, dużego wysiłku, wypisanie listy przykładowych dawek insuliny na określone dania. Takie kartki włożone do teczki to cenne wskazówki dla opiekunów. Nie bójmy się zapytać o obecność pielęgniarki, ubezpieczenie czy odległości od punktów pomocy medycznej – radzi Karolina Klewaniec, mama Franka, edukatorka diabetologiczna i autorka bloga Cukromania.pl.

Tradycyjny obóz – wyjazd dla samodzielnych nastolatków

W tej sytuacji wiele zależy od umiejętności nastoletniego diabetyka. Czy zna schematy insulinoterapii? Czy dziecko potrafi podać sobie zastrzyk? Nie zapomina o pomiarach cukru? Czy potrafi przeliczyć insulinę? Wie, jak zareagować na wahania glikemii i będzie mieć przy sobie niezbędne sprzęty, a także przekąski na wypadek niedocukrzenia? Przedyskutujcie, jak się zachować w przypadku trudniejszych sytuacji, tj. kwasica ketonowa, wyrwanie wkłucia od pompy, hiper- lub hipoglikemia. Najważniejsze, abyś miał pewność, że dziecko dopilnuje cukrzycowych obowiązków, a organizatorzy staną na wysokości zadania, w tym będą przygotowani na podanie glukagonu.

Zobacz też: Glukagon – ratunek przed ciężką hipoglikemią

Zimowiska dla dzieci z cukrzycą

Gdy masz obawy co do samodzielności nastolatka, bezpieczniejszym rozwiązaniem są obozy zimowe dla dzieci z cukrzycą. Tam dziecko znajduje się pod profesjonalną opieką diabetologiczną – często jest to lekarz diabetolog, pielęgniarki diabetologiczne i edukatorzy w cukrzycy. Wszyscy czuwają nad prawidłowymi cukrami uczestników wyjazdu. Wystarczy zapakować nastolatkowi niezbędne sprzęty do kontroli cukrzycy.

Sprawdź też: Jak chronić glukometr przed zimą?

Dzieci na takich obozach mają okazję poznać rówieśników, którym na co dzień towarzyszą te same dylematy i obowiązki. Jeśli nastolatek chce pojechać z kolegami lub rodzeństwem, zapytaj organizatora obozu, czy mają miejsca również dla dzieci niechorujących na cukrzycę.

Wcześniejsze przygotowanie i nauka samodzielności

Dzieci wyedukowane diabetologicznie – potrafiące dokonać samokontroli, obsłużyć sprzęt, zareagować na wahania glikemii, a nawet im przeciwdziałać – łatwiej radzą sobie poza domem. Potrafią rozpoznać reakcje własnego organizmu i szybko podjąć właściwe działania. Dla nastolatka poczucie niezależności jest bardzo ważne. Jeśli samodzielnie kontroluje cukrzycę to ma możliwość wyjazdów bez rodziców. Dlatego od wczesnych lat, małymi krokami, warto angażować „słodziaki” do zarządzania chorobą. Z czasem dziecko nie tylko nauczy się obsługi sprzętu, ale też samo podejmie decyzje, np. kiedy zmienić wkłucie lub jaką podać dawkę insuliny? Oszacujcie wspólnie, które umiejętności ma już opanowane, a co wymaga przeszkolenia. W nauce samokontroli cukrzycy wsparciem jest edukator diabetologiczny. Często są to nie tylko pielęgniarki, ale też osoby z cukrzycą lub rodzice „cukiereczków”.

Wskazówka: mały sprawdzian samodzielności

Chcesz być pewien, że nastolatek poradzi sobie na samodzielnym wyjeździe? Przygotuj go dużo wcześniej. Pozwól mu zanocować u rodziny lub znajomych, którzy nie mają zbyt dużego pojęcia o chorobie. Postaw warunek samodzielnej kontroli cukrzycy, gdy dziecko zna już jej zasady, nie tylko w teorii, ale też praktyce. Wcześniej przekaż mu instrukcje – ułatwiające nastolatkowi podanie insuliny i dokonanie pomiaru glikemii przed posiłkiem. Nastaw się na popełnienie błędów przez dziecko, a potem wspólnie ustalcie, jak należy je poprawić.

Zrównoważone podejście do zakazów

Jeśli nastolatek od małego jest obłożony restrykcyjną listą zakazów, a cukrzyca kojarzy mu się wyłącznie z ograniczeniami, to poza domem wykorzysta okazję, aby „popuścić pasa”. Dlatego, mimo powagi choroby, postaraj się wyjaśniać dziecku mechanizmy cukrzycy, a kiedy jest to możliwe, chodzić na kompromisy. Gdy ma ochotę na coś słodkiego, ustalcie kiedy może sobie na to pozwolić oraz jak dostosować insulinę. Omów również kwestię alkoholu – dzieci w tym wieku zaczynają już eksperymentować, zwłaszcza pod presją rówieśników. Nastoletni diabetyk musi wiedzieć, że spożycie alkoholu zadziała na niego inaczej niż na jego kolegów.

Ekwipunek, czyli niezbędnik nastoletniego diabetyka

Najważniejszym zadaniem rodziców jest przygotowanie dziecka do samodzielności. Gdy nastolatek opanuje zarządzanie cukrzycą, pozostaje jeszcze kwestia spakowania niezbędnych sprzętów i lekarstw. Zawsze lepiej spakować więcej i wrócić do domu z nadbagażem. Zapewnij, także w zapasie, paski, insulinę oraz baterie do pompy czy glukometru.
– Zadbaj też o to, aby glukagon stale znajdował się w pobliżu. Doskonale sprawdza się koncepcja niewielkich plecaczków, do których pakujemy wszystkie rzeczy, które nastoletni diabetyk zawsze powinien mieć pod ręką. Rodzice zazwyczaj stawiają na plecaki charakterystyczne, czyli od razu rozpoznawalne przez każdego uczestnika obozu – dodaje edukatorka diabetologiczna, Karolina Klewaniec.

Nastolatek na samodzielnym wyjeździe pewnie doświadczy wzlotów i upadków w zarządzaniu cukrzycą. Nowe warunki, inne niż zwykle posiłki, rodzaje aktywności fizycznej – w takich okolicznościach większe błędy wyeliminują częste pomiary cukru, podawanie insuliny i szybka reakcja na zmiany w wynikach glikemii.

Przeczytaj też: Oswoić „słodkie” dzieciństwo – wywiad z organizatorką zimowisk dla dzieci z cukrzycą