Cukier, czyli słodki wróg zdrowia – wywiad miesiąca

Najlepiej w ogóle nie spożywać cukru prostego. Dla jednych to stwierdzenie jest mitem, a dla drugich prawdą. Jedno jest pewne – cukier powoduje chaos w pracy trzustki, narządu odpowiedzialnego za wytwarzanie właściwej ilości insuliny w celu utrzymania stałego poziomu cukru we krwi. To ważna wiadomość dla diabetyków i osób zdrowych.

O tym, dlaczego cukier jest szkodliwy i jak się z nim mądrze rozstać rozmawiamy z Joanną Puciatą – specjalistką od zdrowego trybu życia praktykującą w USA, która dzięki holistycznemu podejściu do zdrowia pomaga pozbyć się uzależnienia od cukru.

Zacznijmy od kontrowersyjnego stwierdzenia. Czy cukier to faktycznie „biała śmierć”?

Niestety tak. Nigdy go nie spożywaliśmy w takich ilościach jak dzisiaj. W Stanach Zjednoczonych spożycie cukru na głowę dochodzi do 180 funtów rocznie, czyli około 80 kg. Na początku zeszłego stulecia spożywano około 5 funtów (2.2 kg) i już wtedy wiedziano, jak bardzo jest to uzależniająca substancja. Na dworze carskim cukier trzymano pod kluczem, a jego wartość można było przyrównać do dzisiejszej wartości ropy naftowej.

Na dworze carskim cukier trzymano pod kluczem, a jego wartość można było przyrównać do dzisiejszej wartości ropy naftowej

Dlaczego nazywamy go białą śmiercią? Dr. Oz podczas programu The Oprah Winfrey Show wiele lat temu porównywał jedzenie cukru do jedzenia szkła. Ostre kawałki rozdrapują arterie powodując skrzepy, które w pewnym momencie robią się tak duże, że krew nie jest w stanie przepłynąć i następuje śmierć. To powinno wystarczyć, by nigdy więcej nie wziąć cukru do ust, ale niestety tak nie jest. Mamy naturalną potrzebę słodkiego smaku, ale oduczyliśmy się zaspokajać ją daktylami, miodem, zbożem (prawdziwym, nieprzetworzonym), długo gotowanymi warzywami, owocami. Kuszą nas ciastka, babeczki, ale nie jedna elegancko podana na porcelanowym talerzu, wykrochmalonym obrusie z filiżanką herbaty, tylko kilka zjedzonych w biegu prosto z pudełka, by zabić szybko głód, by przebudzić się i dokończyć nudną pracę.

Cukier uzależnia tak samo jak narkotyk. Podczas badań uniwersyteckich na myszach wykazano, że o wiele łatwiej jest odzwyczaić je od kokainy niż cukru.

Jak zachowuje się ludzki organizm po spożyciu cukru prostego?

Cukier prosty to przetworzony biały proszek, który błyskawicznie zamienia się w glukozę dostającą się do krwioobiegu, efekt jest natychmiastowy. Czujemy przypływ energii, po czym w bardzo krótkim czasie czujemy jej odpływ. Trzustka natychmiast wydziela dodatkową insulinę, by przetworzyć glukozę w glikogen. Po zjedzeniu czegoś słodkiego, poziom cukru we krwi drastycznie spada, powodując wydzielanie hormonów stresu, takich jak adrenalina i kortyzol, by uaktywnić nasze zapasy cukru. Organizm szykuje się do przyjęcia ataku wprawiając nas w rozdrażnienie aż do momentu, gdy uświadamia sobie, że nie ma zagrożenia.

Jeśli pozwolimy sobie na codzienne skoki insuliny i poczucie zagrożenia to bardzo szybko osłabimy odporność, powodując niedobór magnezu, a co za tym idzie, wysokie ciśnienie oraz zaburzenia immunologiczne i neurologiczne; niedobór chromu; hiperglikemię – skoki poziomu cukru we krwi i związane z tym bóle głowy, zmęczenie, nudności; hipoglikemię i drażliwość, depresję, wyczerpanie, niepokój, palpitacje serca, płaczliwość, zawroty głowy, znużenie i oczywiście jeszcze większe pragnienie cukru, by poczuć przypływ energii.

Patrząc na ciastko z kremem czy puszkę Coca-Coli od razu wiemy, że to „bomby cukrowe”. Ale cukier ukrywa się też w innych, mniej oczywistych produktach. Jakie słodkie pułapki czyhają na półkach sklepowych?

Najwięcej spożywamy cukru płynnego, do tego w najmniej wskazanej formie, czyli w postaci soków i napojów. Cukier płynny w błyskawicznym tempie dostaje się do krwi powodując natychmiastowe wydzielanie insuliny. Aż 25% amerykańskich kalorii pochodzi właśnie z napojów. Producenci soków i napojów gazowanych wydali w 2010 roku aż $948 milionów na kampanie marketingowe. Zero dolarów wydano na kampanie picia wody…

Podaje dla przykładu, ile cukru znajduje się w szklance:
– soku pomarańczowego: 16 g = 4 łyżeczki
– soku pomidorowego: 6.6 g = 1.5 łyżeczki
– soku żurawinowego: 23.2 g = 6 łyżeczek
– soku jabłkowego: 20.8 g = 5 łyżeczek

Dla porównania dodam, że Amerykańskie Stowarzyszenie Serca (Heart Association) zaleca nie więcej niż 100 kalorii/6 łyżeczek cukru dziennie dla kobiet i 150 kalorii/9 łyżeczek cukru dla mężczyzn. Ogromna ilość cukru znajduje się w chrupkach śniadaniowych, jak również ogólnie w przetworzonych produktach.

Cukier działa jak narkotyk. Dodanie dużej ilości cukru do żywności sprawia, że pragniemy go coraz więcej i z przyjemnością sięgniemy po ten sam produkt, by zaspokoić nasze zachcianki. Należy czytać etykiety na każdej butelce, puszce, pudełku i sprawdzać zawartość cukru, jednocześnie zdając sobie sprawę z wielkości porcji. Jedno opakowanie ciastek może mieścić 10 porcji, a każda to 30 gramów cukru. Jeśli zjemy dwie porcje to spożywamy już 60 gramów. A jeśli do tego zjemy owocowy jogurt, dodamy następne 25. Trochę kaszy, mleka, cukru do kawy, pajda chleba, szklanka soku, kilka owoców, makaron z sosem pomidorowym… Nie mam na myśli liczenia ilości cukru z kalkulatorem, ale zachęcam, by zdać sobie sprawę, że w przetworzonej żywności jest bardzo dużo cukru i im więcej jej spożywamy, tym bardziej zwiększamy ryzyko cukrzycy i przedwczesnej śmierci, ślepoty, amputacji kończyn, czy zawału. Cukier występuje też w stanie naturalnym. Zawiera go szklanka mleka, porcja kaszy, suszone owoce (te zawierają skondensowaną ilość cukru, wielokrotnie wyższą od surowego owocu).

W sezonie letnim wszyscy nabieramy ochotę na świeże owoce. Czy organizm dobrze reaguje na fruktozę? Jaką zasadą należy się kierować przy wyborze i konsumpcji owoców?

Fruktoza to też cukier, ale działa inaczej niż glukoza. Są owoce, takie jak jagody, maliny, truskawki i zielone jabłka, oczywiście w niewielkiej ilości, które ogólnie uznawane są za bezpieczne przy cukrzycy czy infekcjach grzybiczych. Owoce mają witaminy, minerały, błonnik i nie powodują skoków insuliny do tego stopnia, co prosty cukier.

Od czego zacząć, jeśli chcemy wyeliminować cukry proste z jadłospisu?

Uważam, że należy eliminować cukier powoli, nie z dnia na dzień. Stopniowo słodzić mniej, pić dużo wody. Jeżeli chce się uzyskać długotrwałe wyniki, nie należy robić nic gwałtownie i gdy coś eliminujemy to należy to zastąpić czymś innym.

Jeśli ktoś dużo słodził, zapewne też i dużo solił, bo jedno wzmaga potrzebę drugiego. Gdy zjemy coś słonego, marzymy o słodkim, gdy zjemy coś słodkiego, marzymy o czymś słonym. Jeśli zjemy sztukę mięsa, marzymy o deserze. To ostatnie powoduje wielkie szkody, gdyż powinno się jeść potrawy tzw. szybkiego wyjścia – najpierw sałaty, desery, a te, które powoli się przetwarzają (jak np. mięso) w drugiej kolejności lub całkowicie osobno. Najważniejsze, by trawienie odbywało się w sposób enzymatyczny, a nie fermentacyjny. Jeśli zjemy sztukę mięsa, np. wołowego i po tym zjemy deser i popijemy sokiem czy nawet wodą, rozrzedzamy soki trawienne i zakłócamy prace enzymów trawiennych, wówczas tworzy się raj dla bakterii, trawienie zajmuje wiele godzin albo i dłużej. Cała nasza energia skupia się na przetrawieniu mieszanki dań, co prowadzi do sięgnięcia po coś słodkiego, bo życie toczy się dalej, czeka praca, nie możemy być zmęczeni. Jeśli chcemy cieszyć się zdrowiem, mieć energię i zapał do życia, należy zmienić nie tylko to, co się je, ale także jak się je.

Odwodnienie ujawnia się poczuciem niewielkiego głodu i rozdrażnienia. Nim sięgniemy po coś słodkiego, należy wypić szklankę wody. Trzeba też zdać sobie sprawę ze źródła naszego pragnienia cukru. Owszem, może być to odwodnienie (ludzie piją za mało wody), ale również potrzeba miłości, czułości, tzw. niedosyt emocjonalny, stres i oczywiście drożdże, pasożyty, bakterie – organizmy, które żywią się stresem i cukrem, przez który giną dobre bakterie i obniża się kwasowość organizmu, powodując, że one mogą żyć i rozprzestrzeniać się.

Należy wprowadzić do diety warzywa i owoce dopuszczalne dla danego człowieka (każdy z nas jest inaczej skonstruowany, ma inne geny, inne uczulenia), w niewielkiej ilości zboża, ale to oczywiście zależy od każdego człowieka indywidualnie oraz jego kondycji. Nie każdy może spożywać zboża, ludzie chorzy na cukrzycę czy grzybicę powinni ich unikać, ewentualnie spożywać kaszę jaglaną, która działa alkalizująco na organizm w przeciwieństwie do innych zbóż, poza tym nie zawiera glutenu obecnego w ciężkiej do przetrawienia pszenicy, życie czy pęczaku. Zboża przetwarzane są na cukier. Nie jest to cukier prosty, o ile spożywamy go w postaci kaszy, niemniej jednak działa tak samo jak cukier u ludzi, którzy są wrażliwi, mają cukrzycę, grzybicę czy pasożyty. Na etapie początkowym powinno się spożywać bardzo dużo warzyw, odpowiednią ilość protein przy każdym posiłku (pochodzenia roślinnego lub mięsnego). Doktor Fuhrman leczy diabetyków dietą nutritariańską – pół kilo warzyw gotowanych, pół kilo warzyw surowych, pół szklanki fasoli, ¼ szklanki nasion i orzechów dziennie. Dr. Hyman z kolei uczył nas, że gdyby każdy spożywał 50 g błonnika dziennie (i oczywiście odżywiał się zdrowo i bez cukru) to problem cukrzycy byłby rozwiązany.

Moi klienci nie tylko biorą błonnik w postaci suplementów diety, ale również piją po kilka koktajli warzywnych dziennie, tzw. zielonych koktajli na bazie sałaty lub jarmużu, czy szpinaku – zawsze zamiennie – nasion konopi, dodatkowych protein, często na bazie ryżu lub grochu, jabłka lub selera naciowego, ogórka. Koktajle są bogate w błonnik, w przeciwieństwie do soków, które z kolei pełnią funkcję oczyszczającą, ale błonnika są pozbawione.

Czy istnieją bezpieczne zamienniki cukru dla diabetyków?

Przy cukrzycy najbezpieczniejsza jest stewia. Dopóki się nie wyrówna cukrzycy, wszystko inne jest raczej wykluczone. Wszystko, co sztuczne, jak np. aspartam, jest bardzo kontrowersyjne, rakotwórcze, żaden holistycznie nastawiony lekarz czy praktykant nigdy ich nie poleci. Gdy człowiek unormuje poziom cukru, wyleczy rozrost bakterii i pozbędzie się pasożytów, wówczas można używać troszkę syropu ryżowego, klonowego lub miodu. Ale wpierw należy zadbać o swoje zdrowie.

Co zrobić, gdy najdzie nas wielka ochota na coś słodkiego? Czy istnieją zdrowe słodycze?

Jeśli człowiek dobrze się odżywia, czyli w sposób zróżnicowany, jedząc dużo warzyw, fasoli (jeśli może), orzechów (jeśli może), protein do każdego posiłku, to jego zapotrzebowanie na cukier jest minimalne. Na początku proponuję zawsze mieć coś zdrowego przy sobie do przekąszenia, na przykład torebkę orzechów, nerkowców lub wypić zielony koktajl.

Zdrowe słodycze można spożywać po wyleczeniu. Nie można przyjmować środków na pasożyty spożywając jednocześnie zdrowy deser surowo-wegański, np. budyń z awokado, surowym kakao, wanilią i syropem klonowym. Tego typu zdrowe desery mogą zaistnieć na późniejszym etapie. Jeśli nadal poziom cukru jest wysoki, czy cierpimy na grzybicę lub pasożyty to działanie leków lub ziół jest niwelowane spożytym cukrem, choćby nie wiem jak zdrowym. Wszystko ma swój czas.

Twoi klienci mieszkają głównie w USA, gdzie króluje przetworzona żywność i fast-foody. Czy w związku z tym trudniej jest im się motywować? Jak im pomagasz?

Pracuje tylko z ludźmi, którzy chcą coś w życiu zmienić. Nigdy do niczego nie przekonuję ani nie pracuję z kimś, kto jest tylko zainteresowany, ale nie gotowy do pracy. Czasami wracają do mnie po kilku latach bez energii, obolali, kobiety nie mogą zajść w ciążę, mają bolesne miesiączki, nie potrafią skupić myśli, cierpią na depresję. Ci, którzy szukają pomocy uczą się przy mnie jak i co jeść według ich indywidualnych potrzeb. Osoby, które się do mnie zgłaszają wystarczająco się w życiu namęczyły. Moi klienci zazwyczaj cierpią na choroby układu pokarmowego, nietolerancję glutenu, ostatnio endometriozę, trudności z zajściem w ciążę, mają tysiące objawów i wszystkiego dosyć.

Wspomagam ich rozmowami, suplementami, ustalaniem menu, przepisami oraz – co ważne – zmianą sposobu myślenia. Niektórzy przechodzą na dietę autoimmunologiczną-Paleo, inni na bezglutenową, jeszcze inne osoby są na diecie wegańskiej oraz bezglutenowej. Uczę jak oczyścić organizm, naprawić kosmki jelitowe, by wchłaniały witaminy i minerały, jak oczyszczać wątrobę i woreczek żółciowy, jak wspomagać tzw. mały ogień pokarmowy, gdy produkcja enzymów, żółci i kwasów żołądkowych jest niska, w związku z czym ludzie często przestają jeść, bo czują, że nic im nie służy.

Moimi nauczycielami byli światowej sławy Dr. Mark Hyman i Dr. Joel Fuhrman. Obaj specjalizują się w leczeniu cukrzycy. Dr. Fuhrman wylansował sposób żywienia zwany nutritarianizmem – odżywiania na poziomie komórkowym, dostarczania witamin i minerałów. Obaj twierdzą, że leczenie cukrzycy jest bardzo proste, a właściwa dieta jest kluczem do zdrowia.

Joanna-Puciata-dietetyk

Joanna Puciata: Holistic Health Coach, Gluten Practitioner i Beauty Expert. Pracuje z osobami z całego świata, które cierpią na problemy trawienne spowodowane stresem, nadwrażliwością pokarmową oraz zaburzeniami gospodarki hormonalnej. Pomaga pozbyć się uzależnienia od cukru. Z myślą o kobietach stworzyła Heal ‘N Glow – autorski program, który pokazuje, na co zwracać uwagę, by żyć zdrowiej. Joanna należy również do EndoPositive International, organizacji szerzącej świadomość o endometriozie i jej naturalnych metodach leczenia, od niedawna pomagającej także kobietom z Polski.